Ketoza – groźna choroba metaboliczna bydła mlecznego

Ketoza to jedno z najczęściej spotykanych zaburzeń u dorosłego bydła mlecznego. Produkcja dużej ilości mleka to znaczne obciążenie dla organizmu krowy. W pewnym momencie nie jest ona w stanie zaspokoić swoich potrzeb pokarmowych, dochodzi do zaburzeń równowagi w organizmie i w konsekwencji choroby. Zazwyczaj pojawia się ona we wczesnej laktacji oraz jej szczycie i klinicznie objawia się brakiem apetytu, osłabieniem i zaburzeniami nerwowymi. Ujemny bilans energetyczny często pojawia się w ostatnich dwóch tygodniach ciąży, a następnie się pogłębia po rozpoczęciu laktacji.

Produkcja mleka odbywa się kosztem znacznych ilości energii. Jeśli zwierzę zużywa w tym procesie więcej węglowodanów niż jest w stanie później uzupełnić, pojawia się ujemny bilans energetyczny (większe zużycie energii niż jej podaż). W przypadku braku dostępu do cukrów prostych, które są podstawowym źródłem energii, organizm ucieka się do pozyskiwania jej z procesu rozpadu tłuszczów. Podczas mobilizacji tłuszczów organizmu wzrasta stężenie wolnych kwasów tłuszczowych we krwi, a część z nich trafia wtedy do wątroby, gdzie jest przekształcana w ciała ketonowe.

Właściwie wszystkie krowy charakteryzujące się wysoką produkcyjnością są zagrożone ketozą w początkowym okresie laktacji. Szczególnie narażone są sztuki otłuszczone, dlatego tak ważne jest zachowanie odpowiedniej diety w okresie zasuszenia. Pierwszym objawem zauważalnym dla hodowcy jest spadek apetytu, obniżenie mleczności i zalegiwanie. Nie notuje się wzrostu temperatury, za to mogą być widoczne oznaki odwodnienia.  Zwierzę traci wtedy kilka kilogramów masy ciała w krótkim czasie (wyraźne chudnięcie w okresie 2‒3 dni nie jest wynikiem intensywnego spalania zapasów tłuszczu, lecz właśnie skutkiem utraty wody), oczy wydają się zapadnięte, a kał staje się twardy, suchy, barwy prawie czarnej. W badaniu mleka charakterystyczne jest podwyższenie zawartości tłuszczu i obniżenie poziomu białka.

Po zdiagnozowaniu ketozy konieczne jest leczenie, mające na celu obniżenie poziomu ciał ketonowych we krwi i unormowanie stężenia glukozy, co może nastąpić dopiero po przywróceniu prawidłowego metabolizmu energii. Lekarz weterynarii może zadecydować o podaniu wlewów w kroplówce dożylnej i/lub terapii doustnej. Glikol propylenowy jest prekursorem glukozy. Podaje się go w dawce 200 – 400 g do dwóch razy na dobę przez okres około 5 dni. Jednorazowe podanie dużej dawki węglowodanów nie jest jednak skuteczne na dłuższą metę. Aby polepszyć wykorzystanie glukozy lekarz weterynarii często zaleca podanie domięśniowe sterydu jednorazowo lub przez kilka dni, w zależności od przypadku. Dodatek drożdży wpływa stymulująco na pobieranie paszy. Leczenie wspomagające należy kontynuować jeszcze jakiś czas, od momentu kiedy krowa zacznie prawidłowo pobierać paszę.

Ketoza jest skutkiem błędów w zarządzaniu stadem. Jedynym sposobem zapobiegania wystąpieniu problemu jest odpowiednia dieta. Bardzo ważne jest żywienie krów przed porodem, czyli w okresie zasuszenia. Nie wolno wtedy dopuścić do otłuszczenia . Zbyt duża ilość odłożonej tkanki tłuszczowej predysponuje nie tylko do tej metabolicznej choroby, lecz także może być przyczyną utrudnionego przebiegu porodu. Z drugiej strony niedostateczna podaż energii w okresie zasuszenia, gdy staramy się zwierzę odchudzić, powoduje mobilizację kwasów tłuszczowych już przed porodem. Najlepiej więc w ogóle nie dopuścić do otłuszczenia, żeby nie było później konieczności ograniczania dawki pokarmowej. W ostatnich tygodniach ciąży krowy często naturalnie mają nieco obniżony apetyt z powodu zmian hormonalnych oraz mniejszej pojemności żwacza. Poprzez zmiany w składzie dawki pokarmowej należy zminimalizować możliwość wystąpienia niedoborów żywieniowych. Po porodzie z kolei należy stopniowo zwiększać zawartość energii w paszy. Bardzo ważne jest, aby nie zmieniać diety raptownie, gdyż predysponuje to do wystąpienia zaburzeń flory bakteryjnej żwacza co może w efekcie doprowadzić do kwasicy żwaczowej. Należy także wystrzegać się zadawania pasz tzw. ketogennych, np. złej jakości kiszonek zawierających dużo kwasu masłowego.

Bydło mleczne – 4 najpopularniejsze rasy hodowane w Polsce

Rasa holsztyńska (holsztyńsko-fryzyjska – HF) Rasa ta wywodzi się od czarno-białego bydła fryzyjskiego, sprowadzanego głównie z Holandii do Ameryki od początku XVII wieku. Hodowla tego bydła w USA na szerszą skalę rozpoczęła się po imporcie większej jego partii w połowie XIX wieku i powstaniu związków zrzeszających hodowców bydła tej rasy. Wprowadzenie do praktyki hodowlanej efektywnych metod i programów w połączeniu z intensywnym żywieniem spowodowało bardzo szybki postęp genetyczny i wykształcenie rasy różniącej się typem, budową i produkcyjnością od ówczesnego europejskiego bydła czarno-białego, które w krajach europejskich prezentowało kombinowany typ użytkowania. W II połowie XX wieku na skutek odmiennej polityki hodowlanej przeciętna krowa holsztyńska była wyższa od przeciętnej holenderskiej krowy czarno-białej o 12 cm, ważyła o ok. 100 kg więcej, a przede wszystkim dawała około 1700 kg mleka więcej w czasie laktacji. Powodem tego stanu było powszechne wykorzystanie tej rasy do doskonalenia lokalnych odmian czarno-białego bydła fryzyjskiego, które z czasem przekształciło się w krzyżowanie wspierające. Doprowadziło to do obecnej dominacji bydła holsztyńskiego na całym świecie. Szacuje się, że bydło tej rasy stanowi ok. 29% światowej populacji bydła mlecznego. Jest to rasa o najwyższej mleczności, wymaga jednak dobrych warunków, a zwłaszcza żywienia. Bydło rasy holsztyńsko-fryzyjskiej (hf) jako wyspecjalizowana rasa mleczna, może być hodowane w gospodarstwach ekologicznych, posiadających paszę objętościową dobrej jakości, o wysokiej wartości pokarmowej. Możliwe jest wtedy uzyskanie od krów tej rasy wydajności przekraczającej 7000 kg mleka w ciągu roku. W warunkach produkcji organicznej bardziej przydane jest bydło rodzimych ras, produkujące nie więcej niż 5-6 tys. kg mleka rocznie, najlepiej o kombinowanej użytkowości.

Czarno  biała ( cb). Bydło czarno-białe wywodzi się z wybrzeży Morza Północnego, należących do Holandii, Danii i Niemiec. Bydło to charakteryzuje się bardzo dobrą budową i zbilansowaną użytkowością mleczną i mięsną. Masa ciała krów to około 600 kg, wysokość w kłębie – 130-135 cm. Krowy osiągały wydajność mleka 5000-6000 kg zawierającego około 4,2% tłuszczu i około 3,3% białka. Cielęta wykazywały dobrą przydatność do użytkowania mięsnego. Te cechy w połączeniu z dobrą zdrowotnością, płodnością i długowiecznością zapewniły rasie czarno-białej popularność w całej Europie i wielu krajach świata. W Polsce bydło tej rasy jest obecne od drugiej połowy XVI wieku. Było sprowadzane głównie z Holandii („holenderki” to często do dziś spotykane określenie rasy cb). W XX w. bydło rasy cb stanowiło najważniejszą rasę w naszym kraju jak i w Europie. Prowadzony od 1974 r. do Polski, a nieco wcześniej do Europy Zachodniej, import bydła holsztyńskiego z USA i Kanady spowodował stopniowe wypieranie tradycyjnego bydła cb przez bydło holsztyńskie (tak samo umaszczone). Obecnie praktycznie nie istnieje już czysta odmiana bydła cb. Hodowcy bydła mlecznego w przeszłości podejmowali wiele prób doskonalenia tej rasy przez intensywne krzyżowanie uszlachetniające. W różnych okresach używano do tego celu rasy: jersey, duńskiej czerwonej i Angler. Obecnie rasa Angler jest rasą zanikającą. Objęta jest hodowlą zachowawczą. Bydło to występuje już nielicznie w gospodarstwach południowo-wschodniej Polski, stanowiąc niespełna 1% krajowego pogłowia krów. Wyjątkową przydatność tej rasy wykorzystuje się dla potrzeb programów rolno-środowiskowych, ekstensywnego użytkowania, szczególnie w warunkach gospodarstw ekologicznych. Związana z tym możliwość uzyskiwania dodatkowych dopłat do tej rasy bydła powoduje, że ostatnio wzrasta popularność tej rasy.

Montbeliarde należy do ras o dwukierunkowym typie użytkowym mleczno-mięsnym. Umaszczenie jest czerwono-białe, głowa, brzuch i wymię są zawsze białe. Montbeliarde należy do grupy ras dużego kalibru, dorosłe krowy osiągają 600-650 kg masy ciała i 145-150 cm w kłębie. Buhaje ważą 1000-1200 kg. Krowy dość wcześnie dojrzewają, pierwsze ocielenie następuje w 26-30 miesiącu życia. Wydajność mleka wynosi 5000-6000 kg, o zawartości tłuszczu 3,6% i 3,0-3,3% białka. Rasa charakteryzuje się prawidłową budową wymienia, równym podziałem na ćwiartki. Wymię jest głębokie, z widocznymi żyłami mlecznymi. Rasa Montbeliarde jest rasą mleczną szczególnie wyróżniającą się na tle grupy krów biało-czerwonych Simmental. Z tego powodu eksportowana jest do wszystkich krajów Europy Środkowej i Wschodniej w celu ulepszenia ras biało-czerwonym tam hodowanych (w szczególności w Austrii, Włoszech i Czechach). Ponadto, ze względu na swoją wydajność i zdolność przystosowania do różnych warunków hodowli, jest szczególnie poszukiwana na rynkach Afryki Północnej (Maroko, Algiera), dokąd od dawna jest eksportowana, jak również do krajów basenu Morza Śródziemnego, Środkowego Wschodu, Afryki Środkowej, Ameryki Północnej i Południowej. Rasa Montbeliarde jest dzisiaj drugą rasą mleczną we Francji i Irlandii, zarówno ze względu na wielkość produkcji mleka jak i na liczbę sztuk bydła. Pochodząca z rodziny Simentale, jest przede wszystkim dobrą rasą o doskonałej opłacalności, produkującą mleko bardzo dobrej jakości i w dużej ilości.

Polska czerwona (pc) Rodzima rasa polska, objęta jest programem ochrony zasobów genetycznych i hodowlą zachowawczą. Polska czerwona jest znakomicie przystosowana do niekorzystnych warunków środowiska, jest uodporniona na choroby i dobrze wykorzystuje średniej jakości pasze. Należy do ras późno dojrzewających, pierwsze ocielenia obserwuje się w 30 miesiącu życia. Krowy rasy polskiej czerwonej są długowieczne i mają dobre parametry płodności. Umaszczenie krów jest jednolicie czerwone (od jasnoczerwonego do wiśniowego). Może występować ciemniejsze wybarwienie głowy przy jaśniejszym tułowiu. Krowy mają 120-130 cm w kłębie i masę ciała 440-500 kg, natomiast buhaje około 140 cm wysokości i 550-600 masy ciała. Wymię ma budowę skrzynkowo-miskową lub kulistą. Wydajność mleka w ciągu laktacji jest na dość niskim poziomie, około 3800 kg, o zawartości 4,3% tłuszczu i 3,4% białka.

Powschodowe odchwaszczanie zbóż ozimych

Wschodzące chwasty znacznie łatwiej zwalczyć niż te dobrze ukorzenione, w zaawansowanej fazie rozwojowej. Jesienią dodatkowo możemy określić skład gatunkowy chwastów na plantacji i odpowiednio dobrać środek. Taka wczesna eliminacja konkurencji ze strony chwastów stwarza lepszy start roślinie uprawnej. Wśród herbicydów zalecanych do powschodowej , jesiennej aplikacji są takie, które również można stosować po siewie zbóż. Są to środki zawierające diflufenikan (np. Delfin 500 SC, Kinara 500 SC, Matrix, Sempra 500 SC) aplikowane nawet do końca krzewienia pszenicy, jęczmienia i żyta. Skutecznie eliminują gatunki dwuliścienne tj: gwiazdnicę pospolitą, przetacznik perski, tasznik pospolity, rumianek pospolity czy jasnotę purpurową. W celu jednoczesnego zwalczenia miotły zbożowej można za-stosować wczesną wiosną (do fazy 3. liścia pszenicy) prosul-fokarb (Boxer 800 EC, Fidox 800 EC, Pluto, Roxy 800 EC), który skutecznie eliminuje również przytulię czepną, marunę bezwonną, przetaczniki i inne gatunki dwuliścienne. Podobne działanie na chwasty wykazuje mieszanina flufenacetu z pikolinafenem (Pontos), którą można zastosować do końca krzewienia pszenicy, jęczmienia, pszenżyta oraz żyta.

Wszystkie w/w środki wykazują zarówno działanie nalistne, jak i doglebowe dzięki czemu dodatkowo zabezpieczają plantację przed nowymi wschodami chwastów. Liczną grupę środków zalecanych do jesiennej aplikacji w zbożach stanowią herbicydy nalistne.

Wśród nich znajdują się graminicydy , w skład których wchodzi pinoksaden (np. Aron 50 EC, Axial 50 EC, Fraxial 50 EC, Paxio 50 EC, Piksoden 50 EC). Można go stosować od 1. li-ścia pszenicy, jęczmienia, żyta i pszenżyta i skutecznie eli-minować i miotłę zbożową i wyczyńca polnego. Chcąc poszerzyć spektrum działania o gatunki dwuliścienne należy zastosować już od szpilkowania zbóż mieszaninę diflufenikanu z flufenacetem (np. Bat 600 SC, Battle Delta 600 SC, Komandos 560 SC, Kompleks 560 SC, Mertil 600 SC, Naceto SC). Skutecznie ona eliminuje zarówno miotłę zbożową jak i chabra bławatka, mak po-lny, przytulię czepną, marunę bezwonną oraz samosiewy rzepaku.

Połączenie diflufenikanu z chlorotoluronem (Sheriff 600 SC, Snajper 600 SC, Dyplomata 600 SC) również jest skutecznym rozwiązaniem w walce z chwastami jedno- i dwuliściennymi.

Wśród środków zalecanych do powschodowych zabiegów w zbożach sporą część stanowią herbicydy, które zawierają substancje z grupy pochodnych sulfonylomocznika. Znajdują się w tej grupie między innymi preparaty zawierające chlorosulfuorn (np. Agrosul-furon 750 WG, Arubis 60 SG, Spoton 50 SG, Surfer 50 SG). Można je aplikować w pszenicy, pszenżycie i życie od fazy 1. liścia w celu skutecznego zwalczania miotły zbożowej oraz przytulii czepnej, maku polnego, gwiazdnicy pospolitej, fiołka polnego, samosiewów rzepaku i przetaczników.

Innymi substancjami z tej grupy są: tribenuron metylowy (np. Helm Tribi 75 WG, Hel-mstar 75 WG, Pleban 75 WG, Tribex 75 WG) oraz jodosulfuron metylosodowy (Huzar 05 WG). Skutecznie zwalczają one tylko dwuliścienne gatunki chwastów takie jak: chaber bławatek, mak polny czy samosiewy rzepaku.

W etykietach niektórych herbicydów pojawia się in-formacja na temat stosowania środka w przypadku wystę-powania na plantacji odpornych biotypów chwastów na określoną substancję aktywną środka. Jednym z rozwiązań, które możemy wówczas wy-korzystać, jest zastosowanie herbicydów zawierających mieszaninę substancji z różnych grup chemicznych i o różnych mechanizmach działania.

W przypadku pojawienia się odporności chwastów na herbicydy z grupy inhibitorów ALS możemy na przykład za-stosować mieszaninę flufenacetu z metrybuzyną (Coliseum, Expert Met 56 WG).

 Wysoką skuteczność tego rozwiązania możemy uzyskać stosując środki na kiełkujące lub znajdujące się w fazie siewek chwasty. W takich warunkach usuniemy z plantacji np. miotłę zbożową, mak polny, marunę bezwonną, samosiewy rzepaku.

Innym rozwiązaniem może być mieszanina chlorotoluro-nu z diflufenikanem i pendi-metaliną dostępna w postaci herbicydu Trinity 590 SC. Aplikowana od 2. liścia pszenicy, pszenżyta lub żyta skutecznie zwalcza miotłę zbożową oraz fiołka polnego, gwiazdnicę pospolita, marunę bezwonną, przytulię czepną czy samosie-wy rzepaku

 Należy wszystkie środki aplikować zgodnie z instrukcjami stosowania, w których zawarte są informacje odnośnie wrażliwości chwastów na dany herbicyd oraz jego dawek i terminów stosowania.

Źródło: Gazeta Raport Rolny

Bydło opasowe – 4 najpopularniejsze rasy hodowane w Polsce.

Limusine

Ojczyzną rasy są centralne regiony Francji: Limousin i Marche, o surowym klimacie i skalistym podłożu. Te trudne warunki środowiskowe wpłynęły niewątpliwie na takie cechy dzisiejszych zwierząt jak: zdrowie, kondycja, zdolności adaptacyjne. Limousine – zwierzęta masywne i silne – były przez długi czas użytkowane jako siła pociągowa, a pod koniec okresu użytkowania opasane i przeznaczane na rzeź. Uzyskiwane od nich mięso odznaczało się wybitną jakością.
Fakt, że rodzime tereny tych zwierząt są mocno odizolowane sprawił, że hodowcy doskonalili je w obrębie rasy, sporadycznie krzyżując z miejscowym bydłem w celu zwiększenie kalibru. Księgi hodowlane rasy limousine zostały założone w 1886 roku. Pierwszy export miał miejsce pod koniec XIX wieku, a odbiorcami były Brazylia i Argentyna. Dziś jest to jedna z najbardziej rozpowszechnionych ras mięsnych na świecie, hodowana w ponad 60 krajach w prawie wszystkich strefach klimatycznych. Najliczniejsza populacja czystorasowa utrzymywana jest w kraju pochodzenia – Francji i liczy ponad 700 tysięcy krów.
Przyczyn ogromnej popularności bydła limousine jest wiele. Obok imponującego umięśnienia i wysokich walorów kulinarnych chudego mięsa, najważniejsze z nich to: zdolność przystosowania się do różnych warunków środowiska, dobre zdrowie, łatwość ocieleń i duża żywotność cieląt. Zwierzęta utrzymywane są z powodzeniem zarówno w chowie intensywnym w budynkach inwentarskich jak i ekstensywnym na pastwiskach.

Simental

Rasa simentalska swój rodowód bierze ze Szwajcarii. Warunki klimatyczne oraz ukształtowanie terenu i użytkowanie robocze wpłynęły na jej zdrowie i łatwość aklimatyzowania się w różnych warunkach środowiskowych. Jest jedną z ras najliczniej reprezentowanych na świecie. Zamieszkuje pięć kontynentów, a jej pogłowie liczy około 41 milionów sztuk. Została wyhodowana w dolinie rzeki Simme w Szwajcarii, od której wzięła nazwę. Jest to rasa nadająca się do hodowli w różnych strefach klimatycznych, cechuje ją mocna konstytucja i dobre zdrowie. Pierwotnie simentalery były bydłem roboczym, dlatego charakteryzuje je masywna budowa (o mocnym kośćcu i dobrze rozbudowanej muskulaturze); następnie rasę tą formowano w kierunku mlecznym. Dobre warunki do rozwoju hodowli bydła stworzyły urodzajne gleby rejonów alpejskich, które są położone na wapieniach. Mocna konstytucja tych zwierząt powstała dzięki dobrym pastwiskom i mocnemu treningowi organizmu na stromych zboczach. Bydło to przez 180 dni przebywa na pastwiskach. Bydło simentalskie zalicza się do najstarszych ras europejskich, gdyż istnieją o nim wzmianki pochodzące już z XIII wieku.
Charakteryzuje je duży kaliber, ciężka i szeroka głowa, mocne kończyny, kłąb dobrze związany, szeroki, niekiedy tylko rozdwojony, trochę wystający ponad linię grzbietu. Masa ciała krów wynosi 700-800 kg a buhajów 1000-1200 kg. Umaszczenie tułowia najczęściej łaciate. Na białym tle rozmieszczone są duże łaty w kolorze od beżowego po czerwony. Rzadziej tułów jest umaszczony jednolicie, a zawsze białe: głowa, podbrzusze i dolne odcinki kończyn oraz kiść ogonowa. Ze względu na znaczną masę noworodków – ok. 40 kg cieliczki i ok. 45 kg buhajki – zdarzają się trudne porody.
Obecnie bydło simentalskie użytkowane jest głównie w kierunku mleczno-mięsnym. Natomiast hodowla w kierunku jednostronnie mięsnym prowadzona jest w większości krajów Europy Zachodniej, takich jak: Wielka Brytania, Irlandia i Dania.
Do cech zachęcających konsumentów do spożywania mięsa bydła simentalskiego należą jego walory kulinarne. Natomiast dla hodowców zachęcające jest to, że zwierzęta posiadają dobre cechy związane z reprodukcją, wykorzystaniem paszy oraz przystosowaniem do różnych warunków środowiskowych. Mają dobrą zdolność opasową i wydajność rzeźną. Dobrze wykorzystują objętościowe pasze gospodarskie.

Charolaise

Do niedawna uznawana za jedną z najlepszych ras bydła mięsnego. Jest to największa pod względem kalibru i masy ciała francuska rasa mięsna. Została wyhodowana w centralnej Francji, w regionie Saone et Loire, a wywodzi się bezpośrednio od bydła roboczego z okolic Charollais. Bydło to kształtowało się w łagodnym klimacie na terenach żyznych pastwisk. Później stosowano dolew krwi starej, angielskiej rasy shorthorn i użytkowanie dwukierunkowe: jako siła roboczo-pociągowa oraz jako opasy, dostarczające dobrej jakości mięsa. Szczególne, międzynarodowe znaczenie rasa ta uzyskała po II. Wojnie Światowej, przede wszystkim jako komponent ojcowski do krzyżowania towarowego. Zdecydowana poprawa wartości opasowej (przyrosty dobowe i wybitne umięśnienie) cieląt mieszańców pochodzących z krzyżowania buhajów omawianej rasy z krowami o mlecznym typie użytkowości sprawiła, że 92 kraje importowały buhaje charolaise z Francji. Do Polski rasa ta została sprowadzona po raz pierwszy w 1961 roku. Od lat 90. jest sukcesywnie wypierana z rynków światowych przez inną francuską rasę limousine, która ze względu na mniejszy udział asystowanych porodów i lepszą wartość rzeźną (głównie mniejszy udział kości w tuszy) zastąpiła ją na pozycji lidera w europejskiej populacji bydła mięsnego.
Zwierzęta tej rasy są rogate, o jednolitym białym, czasami słomkowym umaszczeniu. Skóra jest niepigmentowana, a śluzawica, rogi i racice jasne. Głowa szeroka, szyja krótka i dobrze umięśniona. Posiadają głęboką i dobrze wysklepioną klatkę piersiową, szeroki, długi i dobrze umięśniony zad.
Charolaise jest rasą późno dojrzewającą. Jałówki osiągają dojrzałość hodowlaną między 18. a 24. miesiącem życia. Masa dorosłych krów wynosi 700-900 kg, a buhajów 1000-1200 kg przy wysokości w kłębie odpowiednio: 140 i 150 cm.
Płodność jest niższa niż u innych ras, a ruje są często trudne do wykrycia. Zdarzają się trudne porody, choć selekcja znacznie tę cechę poprawiła. Masa cieląt po urodzeniu jest duża i wynosi przeciętnie: 40 kg – jałówki, 45 kg – buhajki. Przyrosty dobowe opasów są bardzo wysokie i wynoszą 1200 -1500 g. Od opasów uzyskuje się dużo, dobrej jakości mięsa z małą zawartością tłuszczu.
Chów i hodowla tej rasy wymaga intensywnego żywienia oraz starannej opieki.

Hereford

Jest uważana za najbardziej rozpowszechnioną na świecie rasę bydła mięsnego. Pochodzi z hrabstwa Hereford w zachodniej Anglii, gdzie przed rokiem 1700 znana była pod nazwą Hereford-shire. Utworzono ją w wyniku krzyżowania lokalnego ciężkiego czerwonego bydła roboczego z białogłowym bydłem sprowadzonym z Flandrii..
Obecnie hereford to rasa jednostronnie mięsna średniego kalibru. Masa ciała krów wynosi około 600 kg, zaś buhajów hodowlanych – około 900 kg; wysokość w kłębie odpowiednio: 130 cm i 135 cm Należy jednak zaznaczyć, że w niektórych stadach hodowlanych średnia masa ciała dorosłych krów wynosi ponad 700 kg. Tułów głęboki, masywny, długi, z dobrze zaznaczonym przodem i szerokim grzbietem, osadzony na krótkich, mocnych, dobrze umięśnionych, szeroko rozstawionych nogach tworzy prostokątną sylwetkę charakterystyczną dla bydła mięsnego. Głowa jest mała, krótka, o szerokim czole, z grubymi rogami skierowanymi półkoliście do tyłu i do dołu, kościec dość delikatny, skóra gruba, lecz miękka, sierść bywa często kędzierzawa. Hereford to rasa wcześnie lub średnio-wcześnie dojrzewająca; jałówki w stadach hodowlanych kryje się w wieku 15-18 miesięcy, a w stadach towarowych w wieku 15 miesięcy. Krowy są bardzo płodne, charakteryzują się łatwością ocieleń i opiekuńczością rodząc cielęta o masie około 36 kg (byczki) i około 33 kg (jałóweczki). Wydajność mleczna jest średnia. Ogromną zaletą rasy hereford jest to, że zwierzęta osiągają wysokie wskaźniki reprodukcji w warunkach minimalnego nadzoru i troski ze strony człowieka o przebieg porodu i odchów cieląt.
Średnie dobowe przyrosty w opasie wynoszą 1000 g, a 1,5-roczne, intensywnie żywione opasy osiągają masę ok. 650 kg i wydajność rzeźną dochodzącą do 65%. Jakość mięsa jest wysoka: jest ono marmurkowate, soczyste, ze znaczną ilością tłuszczu.
Bydło rasy hereford nadzwyczaj szybko i łatwo aklimatyzuje się w skrajnie trudnych warunkach klimatycznych i doskonale znosi ekstensywny pastwiskowy system utrzymania, zwłaszcza na obszarach o roślinności ubogiej i miernej jakości, a nawet na nieużytkach. Może być utrzymywane całodobowo na pastwisku, nie wymagając przy tym pomieszczeń inwentarskich.

Skracać rzepak przed zimą czy nie?

Jednym z ważniejszych zabiegów wykonywanych na plantacji rzepaku w okresie jesiennym jest tzw. „skracanie”.

 Po co skracać?

Większość plantatorów doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że rzepak ozimy buduje swój plon już w okresie jesiennym. Wynika to stąd, że wzrost rzepaku jest bezpośrednio związany z rozwojem systemu korzeniowego. Najczęściej w II dekadzie października, rośliny rzepaku kończą swój rozwój wegetatywny, przygotowując się do spoczynku zimowego. W związku z tym aby rośliny w zadawalającej kondycji przetrwały ten trudny dla niej okres, to system korzeniowy musi być właściwie rozwinięty, zawierać odpowiednią ilość składników zapasowych, a sama szyjka korzeniowa po-winna posiadać odpowiedni kształt i masą a ponadto musi być dobrze zabezpieczona („schowana”) w ziemi. Stąd „skracanie” a fachowo rzecz ujmując, regulacja wzrostu rzepaku ozimego w okresie jesiennym ma właśnie na celu wymuszenie zmiany pokroju rośliny w wyniku zahamowania wzrostu pędu głównego oraz stymulację wzrostu pędów bocznych.

Dzięki takiemu zabiegowi rozeta liściowa staje się bardziej zwarta, z wyraźnie nisko osadzonym pączkiem wierzchołkowym, doskonale przygotowanym do okresu zimowego.

Najczęściej zabieg opryskiwania wykonuje się za pomocą jednego preparatu, stanowiące-go połączenie fungicydu oraz regulatora wzrostu.

Kiedy skracać ?

Jesienna regulacja wzrostu i pokroju rzepaku powinna odbywać się w momencie osiągnięcia przez rośliny fazy 4 liści jednak nie później jak do fazy 8 liści właściwych. Zbyt wczesne „skracanie” może przyczynić się do wystąpienia niepożądanych efektów w postaci obniżonej zawartości tłuszczu w nasionach oraz mniejszej ich masy (drobniejsze nasiona). Natomiast zbyt późne zastosowanie regulatora wzrostu (faza 8-10 liści) w większości przypadków mija się z celem, gdyż roślina nie zdąży zareagować na substancję czynną wpływającą na jej pokrój, a co za tym idzie, zabieg będzie trzeba ponownie powtórzyć w okresie wio-sennym, ponosząc dodatkowe koszty, a przecież takich „rozwiązań” chcemy oczywiście uniknąć.

Wystarczy jeden czy konieczne są dwa zabiegi?

Liczba zabiegów „skracania” uzależniona jest głównie od terminu siewu, odmiany i warunków pogodowych czyli tak naprawdę od fazy rozwojowej w jakiej będą się znajdować rośliny rzepaku w okresie pomiędzy 1 i 2 dekadą października. Jeżeli rzepak w tym czasie osiągnie fazę 5-6 liści właściwych to wystarczy jeden zabieg w pełnej dawce regulatorem wzrostu, natomiast gdy warunki pogodowe sprzyjają dalszej wegetacji (temperatura nocą przez kolejnych kilkanaście dni utrzymuje się na poziomie 8-10 stopni celsjusza i rośliny cały czas rosną), „skracanie” powinno zostać wykonane ponownie tylko dawką zredukowaną do 40%. Bardzo ważne aby nie wykonywać czy powtarzać zabiegu „skracania” na tzw. zapas, gdyż zbyt silna ingerencja fitohormonalna, może wywołać efekt odwrotny do zamierzonego a mianowicie może doprowadzić do zbytniego ograniczenia rozwoju masy nadziemnej, co przełoży się na spadek wydajności procesu fotosyntezy i negatywnie wpłynie na rozwój systemu korzeniowego.

Jakie wybrać środki?

Bardzo istotną informacją jest czy na plantacji rzepaku występuje presja czynników chorobotwórczych. Z praktyki wiadomo, że na 70% do 90% plantacji (w zależności od przedplonu, sąsiedztwa pól i warunków pogodowych) na pewno pojawi się przynajmniej jeden patogen chorobotwórczy, np. sucha zgnilizna kapustnych, czerń krzyżowych czy szara pleśń. W związku z tym można za-stosować preparaty posiadające właściwości regulujące (tzw. Skracacze ) jak i fungistatyczne. W sprzedaży dostępna jest bardzo duża oferta środków jednoskładnikowych zawierających, np. tebukonazol (Syrius 250 EW, Erasmus 250 EW) czy metkonazol (Caramba 60 SL) lub dwuskładnikowych, np. difenokonazol i paklobutrazol (Toprex 375 SC), metkonazol i chlorek mepikwatu (Caryx 240 SL), tebukonazol i protiokonazol (Tilmor 240 EC).

A co zastosować na pozostałych 10-30% plantacji na których w okresie jesieni nie wystąpią czynniki chorobo-twórcze?

Wystarczy posiłkować się środkiem o działaniu fitohormonalnym, który zawiera w swoim składzie, np. chlorek chloromekwatu (Stabilan 750 SL). Środki te zaaplikowane w odpowiedniej fazie rozwojowej roślin rzepaku, zapobiegają nadmiernemu wydłużeniu szyjki korzeniowej, a co za tym idzie wyniesieniu ku górze osadzonego na niej pąka wierzchołkowego.

 Pamiętajmy!

Wszystkie środki stosowane w rzepaku ozimym, mające na celu regulację jego wzrostu, powodują zmiany w gospodarce hormonalnej roślin. Są odpowiedzialne za blokowanie syntezy naturalnych fitohormonów, np. giberelin, a więc hormonów wpływających na wzrost elongacyjny roślin. Po-nadto sprzyjają powstawaniu hormonów odpowiedzialnych za rozwój systemu korzeniowego oraz zawiązywanie pędów bocznych, tj. auksyny czy cytokininy. Dlatego miejmy na uwadze fakt, aby korzystać z nich zgodnie z etykietą-instrukcją stosowania i tylko w uzasadnionych przypadkach!

Źródło: gazeta raport rolny

O czym warto pamiętać przed zimą mając oborę uwięziową

W wolno stanowiskowym systemie utrzymania, krowy mając możliwość przemieszczania się dobrze zniosą niskie temperatury. Niestraszne im nawet -10oC pod warunkiem odpowiedniej ilości suchej ściółki i większej ilości pasz energetycznych oraz stałego dostępu do wody dostępnej z niezamarzających, czyli izolowanych lub podgrzewanych poideł.

Utrzymanie odpowiedniej temperatury jest trudniejsze w hodowli uwięziowej

Inaczej sytuacja wygląda w oborze uwięziowej, gdzie ze względu na mocno ograniczony ruch dobrze jest jeśli temperatura wynosi nie mniej niż 10oC. Często jednak ta temperatura jest wyższa, gdyż obsługa zwierząt związana np. z udojem przy niskich temperaturach jest mało komfortowa. W oborach wolno stanowiskowych, gdzie zazwyczaj są oddzielne pomieszczenia do udoju, ten problem nie występuje. Utrzymując wyższą temperaturę pomagamy sobie, ale niekoniecznie zwierzętom. Zwłaszcza w stosunkowo słabo wentylowanych oborach stropowych będzie to sprzyjało wysokiej wilgotności powietrza, skraplaniu się wody, w skrajnych przypadkach może rozwijać się pleśń.

Jak podaje literatura, optymalna wilgotność względna dla wszystkich grup bydła to 60–80%, natomiast wartość maksymalna wynosi 85%. Należy pamiętać, że ilość pary wodnej, jaka może być rozproszona w powietrzu, maleje wraz ze spadkiem temperatury. Dlatego jeśli temperatura w oborze znacznie przewyższa tę na zewnątrz, wystarczy otwarcie drzwi na krótką chwilę i następuje skraplanie się wody na ścianach, stropie, wyposażeniu obory oraz sierści bydła.

Zbyt wysoka wilgotność w połączeniu z niską temperaturą powoduje, że zwierzęta mogą mieć trudności z utrzymaniem stałej temperatury ciała. Dotyczy to przede wszystkim zwierząt młodych, których metabolizm nie działa tak szybko, jak u wysoko produkcyjnych krów, których to żwacze wydzielają duże ilości ciepła.

 Dlatego w pomieszczeniach dla młodzieży należy zadbać o odpowiednią wentylację usuwającą wilgotne powietrze. Dodatkowym czynnikiem obniżającym wilgotność jest ściółka. Duża ilość suchej słomy absorbuje z powietrza nadmiar wilgoci, dlatego ważne jest częste dościelanie w czasie spadków temperatur.

Zbyt duża wilgotność powietrza nie sprzyja zwierzętom

W oborach stropowych często na skutek wzmożonej fizjologii krów i niskowydajnej wentylacji, jest za duża wilgotność. Dochodzi wtedy do skraplania wody na nieocieplonym stropie i ścianach. W dłuższej perspektywie prowadzi to do ich zagrzybień na skutek osiadania kurzu i brudu. W takich warunkach będą się rozwijały choroby dróg oddechowych, powstawały zapalenia wymion i inne schorzenia. Warto zatem zadbać o ocieplenie stropu, odpowiednią wentylację – bez przeciągów oraz odpowiednią ilość i jakość materiału ściołowego. Dobra ściółka ma duże właściwości pochłaniania wilgoci i odorów.

Częsty błąd hodowców

Często hodowcy przy zbliżających się chłodach, w obawie przed nadmiernym wychłodzeniem, zatykają otwory wentylacyjne: wlotowe i wylotowe. Nieświadomie sprawiają, że dochodzi do nierównomiernego ruchu powietrza, tj. do zastojów powietrza w jednych miejscach i przeciągów w innych. Prawidłowo działająca wentylacja powinna mieć możliwość regulacji, m.in. dzięki umieszczonej w kanale wentylacyjnym regulującej przepustnicy, którą można różnie ustawiać od pionowego do poziomego. Bardzo ważne jest, aby ustawiać przepustnicę we wszystkich kanałach wentylacyjnych na jednakowym poziomie, wtedy zapewniamy w miarę równy ruch powietrza. Jest to bardzo istotne, gdyż w oborach uwięziowych krowa nie ma możliwości zmiany miejsca pobytu.

Żródło: Wiadomości  rolnicze

Kiedy możemy otworzyć pryzmę z kiszonką kukurydzy?

Pryzma z kiszonką powinna zostać otwarta co najmniej 68 tygodni po jej zamknięciu. Jest to czas, w którym w kiszonce następuje obniżenie pH do odpowiednio niskiego poziomu, a fermentacja odbywa się w kierunku kwasu mlekowego. Pobierając kiszonkę, odkrywamy folię tylko z takiej ilości, jakiej potrzebujemy jednorazowo. Ściana kiszonki powinna być pionowa, by jej kontakt z powietrzem był jak najmniejszy. Wymiary pryzmy, zbiornika powinny być dostosowywane do wielkości ilości skarmianej kukurydzy.  

Hodowcy, którzy przyrządzają kiszonkę z kukurydzy, bardzo często otwierają pryzmy zbyt szybko. Częstym powodem jest niewystarczająca ilość paszy przygotowanej w poprzednim sezonie. Wcześniejsze odkrycie pryzmy jest niekorzystnym rozwiązaniem. W pierwszej fazie zakiszania dochodzi do obumierania zakiszanych roślin, co trwa ok. 3-7 dni. W tym czasie w wyniku oddychania roślin zużyty zostaje tlen, co dopiero stwarza optymalne warunki dla dalszych procesów fermentacji.

Jeżeli w tym momencie nastąpi otwarcie pryzmy, do środka dostaje się tlen, co zaburza proces fermentacji. W efekcie kiszonka będzie się gorzej przechowywać. W procesie  zakiszania poprawie ulega strawność skrobi dzięki zaawansowanemu procesowi rozkładu białek w których uwięzione są ziarna skrobi. W rezultacie wraz z wydłużeniem okresu przechowywania następuje stopniowy wzrost strawności skrobi.

Kiszonka dobra jakościowo powinna mieć zapach aromatyczny, chlebowy, lekko kwaskowy, ale nie ostry. Konsystencja i barwa musi być zbliżona do materiału wyjściowego oraz nie może posiadać pleśni i zanieczyszczeń. Należy zrobić wszystko, by kiszonka była dobrej jakości, ponieważ błędów popełnionych w trakcie produkcji nie można później zniwelować.

Wśród wielu rolników panuje błędne przekonanie, że kiszonki kukurydziane są paszą nietrwała i należy je skarmiać jak najszybciej. Obawiają się, że im później skarmią nią zwierzęta, tym większe będą straty związane z niższą zawartością składników pokarmowych. Najczęściej jednak słaba trwałość kiszonek związana jest z błędami popełnianymi podczas zbioru, zakiszania czy przechowywania. Właściwie przygotowana i przechowywana kiszonka może być skarmiana nawet przez 23 lata bez żadnych strat wartości odżywczych.

Kiszonka z kukurydzy potrzebuje czasu, by zaszły w niej wszystkie procesy fermentacyjne, otwarta zbyt szybko nie będzie pełnowartościową paszą!

Powszechny Spis Rolny – PSR 2020

Powszechny Spis Rolny – PSR 2020

Spis rolny przeprowadzany będzie na terytorium RP w terminie od 1 września do 30 listopada 2020 r., według stanu na dzień 1 czerwca 2020 r. Spis obejmie zasięgiem równocześnie cały kraj.

Spisywane będą gospodarstwa, które 1 czerwca br. prowadziły działalność rolniczą.

PSR realizowany jest jako badanie pełne, skierowane do gospodarstw rolnych, osób fizycznych oraz osób prawnych i jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej.

Zakres, formę i tryb przeprowadzenia spisu, tryb prac związanych z przygotowaniem i opracowaniem wyników spisu reguluje Ustawa o powszechnym spisie rolnym w 2020r. przyjęta przez Prezydenta RP. Udział w spisie jest obowiązkowy. Brak udziału w spisie rolnym może skutkować nałożeniem kary grzywny określonej w ustawie o statystyce publicznej.

W spisie rolnym zapytamy m.in. o powierzchnię gruntów i liczbę zwierząt gospodarskich, uprawy rolne i ogrodnicze. Zbierzemy dane o liczbie ciągników, maszyn rolniczych i budynków gospodarskich, ale tylko tych związanych z prowadzoną produkcją rolniczą. Formularz spisowy jest podzielony na 11 działów.

Spis będzie prowadzony w gospodarstwach indywidualnych oraz w gospodarstwach rolnych osób prawnych i jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej. W przypadku gospodarstw rolnych osób fizycznych (gospodarstwa indywidualne) spisem rolnym zostaną objęte wszystkie gospodarstwa rolne o powierzchni 1 ha użytków rolnych i więcej, a także gospodarstwa o powierzchni poniżej 1 ha użytków rolnych prowadzące działy specjalne produkcji rolnej lub produkcję rolną o następującej skali:

  • 0,5 ha – dla plantacji drzew owocowych;
  • 0,5 ha – dla krzewów owocowych;
  • 0,5 ha – dla warzyw gruntowych;
  • 0,5 ha – dla truskawek gruntowych;
  • 0,5 ha – dla chmielu;
  • 0,3 ha – dla szkółek sadowniczych;
  • 0,3 ha – dla szkółek ozdobnych;
  • 0,1 ha – dla tytoniu;
  • 5 sztuk – dla bydła ogółem;
  • 20 sztuk– dla świń ogółem;
  • 5 sztuk – dla loch;
  • 20 sztuk – dla owiec ogółem;
  • 20 sztuk – dla kóz ogółem;
  • 100 sztuk – dla drobiu ogółem;
  • 10 sztuk – dla zwierząt dzikich utrzymywanych w warunkach fermowych.

Ogrody działkowe nie spełniają powyższych kryteriów, więc nie będą objęte spisem rolnym.

W spisie rolnym będą zbierane dane, dotyczące m.in.:

  • osoby kierującej gospodarstwem rolnym;
  • położenia gospodarstwa na obszarach o ograniczeniach naturalnych;
  • osobowości prawnej;
  • typu własności użytków rolnych;
  • produkcji ekologicznej;
  • rodzaju użytkowanych gruntów;
  • powierzchni zasiewów według upraw;
  • powierzchni nawadnianej;
  • zużycia nawozów mineralnych i organicznych;
  • pogłowia zwierząt gospodarskich według grup wiekowo-użytkowych;
  • rodzaju budynków gospodarskich;
  • liczby maszyn i urządzeń w gospodarstwie rolnym;
  • wkładu pracy w gospodarstwo rolne użytkownika i członków jego gospodarstwa domowego oraz pracowników najemnych.

W spisie  nie będzie pytań o:

  • majątek rolników – podmiotem spisu jest gospodarstwo rolne.  Pytamy o składowe elementy gospodarstwa rolnego (procentową ilość, a nie ich wartość).
  • zarobki rolników, czy wartości przychodów – zbierzemy informacje o wkładzie pracy w gospodarstwo rolne przy prowadzeniu produkcji rolniczej oraz o fakcie prowadzenia w gospodarstwie również działalności pozarolniczej. Chodzi o przybliżone podanie, jaką część (w %) dochodów stanowią dochody z prowadzonej działalności rolniczej, działalności pozarolniczej, pracy najemnej i źródeł niezarobkowych, takich jak emerytury i renty. 
  • sprzedawane przez gospodarstwa rolne produkty – tylko o to, czy gospodarstwo rolne w ogóle prowadzi sprzedaż produktów rolnych. Oczekujemy jedynie odpowiedzi twierdzącej lub zaprzeczającej.

W ramach prac spisowych został rozesłany list od Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, który osobiście zachęca wszystkich objętych obowiązkiem spisowym rolników do wzięcia udziału w tym najważniejszym badaniu rolniczym w Polsce.

List zawiera najważniejsze instrukcje związane z organizacją spisu, w tym  numer gospodarstwa rolnego (w lewym górnym rogu listu) – który służy odbiorcom do logowania do aplikacji spisowej.

Uruchomiono również infolinię spisową o numerze 22 279 99 99 (koszt połączenia zgodny z cennikiem operatora) z którą można się kontaktować w przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości dotyczących spisu rolnego. Uzyskać tam będzie można pomoc w wypełnieniu formularza spisowego, zweryfikować tożsamość rachmistrza terenowego, upewnić się czy nasze gospodarstwo jest objęte obowiązkiem spisowym czy zgłosić fakt, że już nie prowadzimy gospodarstwa rolnego.

Powszechny Spis Rolny będzie przeprowadzany następującymi podstawowymi metodami:

  • samospisu internetowego, poprzez formularz spisowy dostępny na stronie GUS, polegający na weryfikacji, aktualizacji i uzupełnieniu danych
  • samospis przez telefon – dzwoniąc na infolinię spisową

oraz metodami uzupełniającymi, realizowanymi przez rachmistrzów tj.

  • wywiadu telefonicznego przeprowadzonego przez rachmistrza spisowego;
  • wywiadu bezpośredniego przeprowadzonego przez rachmistrza wyposażonego w przenośne urządzenie mobilne.

Jeżeli z użytkownikiem gospodarstwa skontaktuje się rachmistrz spisowy, rolnik ma obowiązek udzielić rachmistrzowi odpowiedzi na pytania z formularza spisowego.

Realizacją spisu rolnego kierują kolejno:

  • Generalny Komisarz Spisowy – Prezes GUS, dr Dominik Rozkrut;
  • Zastępca Generalnego Komisarza Spisowego – dyrektor Centralnego Biura Spisowego (CBS) – dr Janusz Dygaszewicz;
  • Wojewódzki komisarz spisowy – wojewoda w wojewódzkim biurze spisowym, którego zastępuje dyrektor właściwego urzędu statycznego;
  • Gminny komisarz spisowy – wójt/burmistrz/prezydent w gminnym biurze spisowym.

Jednostkami powołanymi do realizacji prac spisowych są: Centralne Biuro Spisowe, wojewódzkie biura spisowe i gminne biura spisowe., które m.in.: mają zapewniać stanowiska do dokonania spisu, organizowały nabory na rachmistrzów i brały udział w szkoleniach rachmistrzów/egzaminach i przygotowaniu do wykonywania czynności spisowych oraz współdziałały w popularyzacji spisu rolnego.

Obowiązek realizacji spisów rolnych nakłada na państwa członkowskie Unii Europejskiej rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2018/1091 z dnia 18 lipca 2018 r. w sprawie zintegrowanych statystyk dotyczących gospodarstw rolnych oraz rozporządzeń (WE) nr 1166/2008 i (UE) nr 1337/2017 (Dz. Urz. L 200 z 07 .08.2018). Jednocześnie obowiązek ten wynika z rekomendacji Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), zawartych w dokumencie pt. Światowy program spisów rolnych rundy 2020 r.

Główny Urząd Statystyczny zapewnia, że wszystkie dane osobowe i dane o gospodarstwie rolnym są prawnie chronione i objęte tajemnicą statystyczną. Administratorem danych osobowych jest Prezes Głównego Urzędu Statystycznego.

Dane zebrane w spisie rolnym służą m.in. do opracowania programów rozwojowych polskiego rolnictwa i obszarów wiejskich i realnie przekładają się na wielkość środków, które Polska otrzymuje na programy rozwojowe dla rolnictwa.

Uważaj, co siejesz Nie daj się oszukać szarej strefie!

Uważaj, co siejesz

Nie daj się oszukać szarej strefie!

                  Nielegalny obrót materiałem do siewu to zmora hodowców roślin rolniczych i licencjonowanych producentów nasion. Niestety, ziarno do siewu za pół ceny lub „od sąsiada” wciąż znajduje nabywców wśród rolników, świadomych lub nieświadomych, że w ten sposób szkodzą sami sobie.

                 Jakich transakcji lepiej unikać?

1) Przygodni sprzedawcy z targowiska lub ogłoszenia

• zwykle nie posiadają uprawnień, aby sprzedawać materiał do siewu (licencja od hodowcy, rejestracja w PIORiN-ie)

• oferują i sprzedają do siewu niekwalifikowane nasiona lub sadzeniaki, co jest nielegalne

• kupujący rolnik nie otrzyma faktury i nie może złożyć reklamacji

• kupujący rolnik nie ma pewności, czy dane w ofercie są zgodne z prawdą

• jeśli rolnik wysieje nabyty materiał niekwalifikowany odmiany chronionej, naruszy wyłączne prawo hodowcy, podlega sankcjom i może zostać obciążony odszkodowaniem

2) Wymiana sąsiedzka

• narusza wyłączne prawo hodowcy do odmiany i grozi odszkodowaniem

• prawo łamią obaj rolnicy, którzy wymieniają się zebranym materiałem do siewu

• takie działanie może być legalne jedynie, gdy obaj rolnicy otrzymają pisemną zgodę od hodowcy (przed transakcją, a nie po fakcie!)

3) „Okazje”

• sprzedawca oferuje materiał kwalifikowany w podejrzanie niskiej cenie

• worki nie są oryginalnie zamknięte, brak urzędowej etykiety

• etykieta wygląda na podrobioną

• dane na fakturze są niepełne lub niezgodne z danymi na etykiecie

• sprzedawca odmawia wystawienia faktury.

                   Aby legalnie handlować materiałem do siewu, należy uzyskać pisemną licencję od hodowcy, którego odmianę chcemy rozmnażać i sprzedawać na cele siewne, zarejestrować się w Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN) jako prowadzący obrót materiałem siewnym oraz zgłosić prowa-dzone plantacje. Plantacje te, a później zebrane z nich nasiona lub sadzeniaki poddane zostaną szczegółowej, kilkuetapowej kontroli, od oceny polowej, poprzez badania laboratoryjne, ocenę tożsamości i czystości odmianowej, aż do oceny cech zewnętrznych. Tylko jeśli pomyślnie przejdą wszystkie etapy, zostaną dopuszczone przez PIORiN do obrotu.

Tekst: Raport Rolny

Nowe technologie siewu zbóż ozimych

Nowe technologie siewu zbóż ozimych

W warstwie ornej występują braki wilgoci nie tylko na glebach lekkich, ale również na średnich i ciężkich. Dlatego też, głębokie spulchnianie, czy wykonywanie orki staje się trudne do zrealizowania a jednocześnie powoduje dodatkowe przesuszanie warstwy ornej.

W związku z tym, występujący coraz częściej deficyt wody w coraz większym stopniu wymusza wprowadzanie systemów uprawy roli, które pozwalają efektywniej zachować wilgoć w glebie.

Uprawa i siew w technologii bezpłużnej

Uprawa bezorkowa: czy warto?

W technologii bezpłużnej nazywanej też uproszczoną lub zredukowaną podstawowym celem jest zmniejszenie liczby zabiegów uprawowych w porównaniu do technologii orkowej. Aby zabieg siewu wykonać prawidłowo, należy zastosować siewnik lub agregat uprawowo-siewny przystosowany do pracy na polu z warstwą mulczu lub w ogóle nie uprawianym. Oferta maszyn do siewu w technologii bezpłużnej na rynku jest obecnie tak bogata, że wybór staje się coraz trudniejszy. Jednocześnie nie pojawiają się nowatorskie konstrukcje nowych maszyn do uprawy i siewu. Zamiast tego, coraz częściej w narzędziach i maszynach rolniczych stosowana jest elektronika, co z jednej strony umożliwia lepszą komunikację między ciągnikiem a narzędziem lub maszyną, a z drugiej znacznie zwiększa ich cenę.

 Siewniki wykorzystywane w tym systemie uprawy roli, najczęściej są nabudowane na narzędziach uprawowych takich jak kompaktowe brony talerzowe, kultywatory lub na agregatach stanowiących połączenia elementów roboczych składających się z talerzy lub zębów. Wyposażone są zazwyczaj w redlice wysiewające tarczowe w różnych wariantach konstrukcyjnych, które nie zapychają się resztkami roślinnymi podczas pracy. Zadaniem tarcz jest nacięcie powierzchni pola i wykonanie szczeliny, w której są umieszczane na-siona. Redlice w siewnikach do siewu w mulczu powinny charakteryzować się szerokim zakresem regulacji nacisku na powierzchnię pola, aby niezależnie od występujących na nim warunków mogły umieszczać nasiona na wymaganej głębokości. Skrzynie nasienne w tego typu siewnikach posiadają duże pojemności dochodzące do kilku tysięcy litrów. O powodzeniu uprawy zbóż w technologii bezpłużnej będzie również decydowało wcześniejsze i dokładne zniszczenie uciążliwych chwastów wieloletnich.

Uprawa i siew pasowy

Pszenica Franz - Siew Pasowy - zdjęcie, fotka, foto numer: 615408 - Galeria  rolnicza agrofoto

Pasowa uprawa roli nie jest jeszcze powszechnie stosowana, ale najczęściej ma miejsce na glebach piaszczystych i gliniastych niezbyt zwięzłych. Najlepiej sprawdza się tam, gdzie nawożenie organiczne wykonywane jest gnojowicą, a także tam, gdzie uprawiane są rośliny w szerokiej rozstawie rzędów. W odniesieniu do siewu zbóż, polski producent tego typu maszyn – firma Czajkowski oferuje w ramach wyposażenia dodatkowego specjalną przystawkę siewną z niezależ-nym kopiowaniem każdej sekcji wysiewającej.

Największe korzyści z uprawy pasowej dotyczą znacznej oszczędności w zużyciu paliwa, czasu na wykonanie prac oraz liczby stosowanych narzędzi i maszyn. Ponadto jest to również skuteczny sposób na ochronę pól przed erozją, ponieważ na części ich powierzchni pozostaje mulcz (ściernisko z reszt-kami pożniwnymi).

Siew bezpośredni

W krajowej praktyce rolniczej, siew bezpośredni jest bardzo rzadko stosowany. W niektórych gospodarstwach jest wprowadzany przemiennie z technologią płużną lub bezpłużną w sytuacjach, kiedy występują korzystne warunki do jego wykonania. Siew bezpośredni (uprawa zerowa) jest największym sposobem uproszczenia uprawy roli, ponieważ polega na wysianiu nasion prosto w ściernisko. W tej technologii przed siewem jest wykonywany oprysk pola herbicydem totalnym (zawierającym glifosat) w celu zniszczenia samosiewów rośliny przedplonowej i chwastów. Ważnym elementem w tej technologii jest również pozostawianie na powierzchni pola resztek pożniwnych rośliny przedplonowej jako mulczu. Słoma podczas zbioru kombajnem, powinna być dokładnie pocięta na krótkie odcinki o długości około 10 cm i równomiernie rozprowadzona na całej powierzchni pola. Pozostawienie przykrytej słomą nieuprawionej powierzchni roli skutecznie chroni ją przed erozją wodną i wietrzną. Postępowanie polegające na rezygnacji ze spulchniania gleby pozwala na zachowanie w niej więcej wilgoci, niezbędnej do skiełkowania wysiewanych nasion. Do siewu bezpośredniego zbóż koniecznym jest zastosowanie specjalistycznego siewnika z dużym naciskiem na redlice .

Źródło: Tekst :

Raport Rolny

Foto:

Agrofoto pl

KONTAKT