Wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi rolnej

Uchwalona przez Sejm RP 17 marca 2021 r. oraz podpisana przez Prezydenta RP 21 kwietnia 2021 r. ustawa o zmianie ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw, weszła w życie 30 kwietnia 2021 r.

Podstawową formą rozdysponowania nieruchomości rolnych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa pozostaje dzierżawa.

Cieszy się ona dużym zainteresowaniem wśród rolników indywidualnych, bowiem stwarza możliwość dogodnego sposobu użytkowania gruntów i budynków oraz nie wymaga angażowania przez dzierżawców znacznych środków finansowych – jak ma to miejsce w przypadku trwałego nabycia nieruchomości.

Wstrzymanie sprzedaży nie dotyczy nieruchomości przeznaczonych na cele nierolne, czyli tzw. nieruchomości inwestycyjnych oraz nieruchomości o powierzchni do 2 ha. Na sprzedaż takich nieruchomości nie jest i nie będzie również dalej wymagane uzyskanie przez Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa zgody Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi).

Ustawa przewiduje ponadto:

– jednoznaczne uregulowanie kwestii wstrzymania sprzedaży udziałów we współwłasności nieruchomości, tak aby uniknąć pojawienia się ewentualnych wątpliwości w tym zakresie (wyraźne wskazanie, że wstrzymanie sprzedaży obejmuje również udziały we współwłasności),

– doprecyzowanie, że w składanym do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniosku o wyrażenie zgody na sprzedaż nieruchomości, ich części lub udziałów we współwłasności, wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, Dyrektor Generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w szczególności wskazuje jakie względy społeczno-gospodarcze uzasadniają sprzedaż nieruchomości, ich części lub udziałów we współwłasności nieruchomości; tym samym zachowano zasadniczy kształt obecnie obowiązującej regulacji, zgodnie z którą Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na wniosek Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, może wyrazić zgodę na sprzedaż nieruchomości lub ich części, jeżeli jest to uzasadnione względami społeczno-gospodarczymi.

Źródło: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Rynek mleka w 2021 roku

Eksperci z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej oraz Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka przedstawili prognozy dotyczące rynku mleka na 2021rok.

Sektor mleczarski w tym roku będzie kontynuował procesy restrukturyzacji. Eksperci prognozują, że pogłowie krów ogółem spadnie o 1,5% do 2450 tys. sztuk, a krów mlecznych o 1,6% do 2190 tys. sztuk.

  •  Pogłowie krów mlecznych zmaleje o 1,6% do 2190 tys. sztuk
  •  Średnia wydajność krów mlecznych wyniesie 6540 litrów na sztukę
  •  Produkcja mleka ma wzrosnąć o 0,6% do poziomu 14,5 mld litrów
  •  Cena mleka może się utrzymać na poziomie 1,35 zł za litr 
  •  Konsumpcja mleka i jego przetworów ma wynieść 226 litrów na osobę

Covid-19 wpłynął na spożycie mleka

IERiGŻ przewiduje, że już w bieżącym roku wzrostowa tendencja spożycia mleka zostanie zahamowana.

Mniejsze spożycie mleka będzie wynikać z pandemii Covid-19. Wpływa ona na recesję gospodarki, pogorszenie się sytuacji na rynku pracy, spadek dochodów konsumentów oraz restrykcje w przemieszczaniu się ludności. Konsumenci wydają mniej pieniędzy na żywność, w tym mleko i jego przetwory.

Na niższe spożycie mleka wpłyną także wprowadzone obostrzenia w sektorze HoReCa. Zarówno wiosną, jak i obecnie skutkują one spadkiem zapotrzebowania na produkty żywnościowe.

Zdaniem ekspertów z IERiGŻ oraz Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, w 2020 roku bilansowa konsumpcja produktów mleczarskich bez masła wyniesie 228 litrów na osobę, a masła 4,9 kg na osobę.

Produkcja mleka i eksport

Średnia wydajność krów mlecznych prawdopodobnie wzrośnie. Zdaniem ekspertów osiągnie ona wielkość 6540 litrów na sztukę, co zrekompensuje spadek pogłowia. Produkcja mleka w Polsce w przyszłym roku ma wzrosnąć o 0,6% do poziomu 14,5 mld litrów. Z kolei dostawy surowca do zakładów przetwórczych zwiększą się o 2,6% i będą wynosić 12,5 mld litrów.

Pandemia Covid-19, zdaniem ekspertów, nie zaburzy międzynarodowej wymiany handlowej. Eksport produktów mleczarskich w ekwiwalencie mleka wzrośnie do 5,1 mln ton, a import do 2,2 mln ton.

Eksport w ujęciu wartościowym ma wzrosnąć do poziomu 2,5 mld euro. Będzie on niezwykle istotny przy rosnącej produkcji mleka oraz spadku jego spożycia w Polsce.

Konsumpcja mleka i jego przetworów w przyszłym roku powinna ukształtować się na poziomie 226 litrów na osobę, a masła 4,7 kg na osobę.

pogłowia.

Ceny mleka zależą od eksportu

Ceny mleka będą uzależnione głównie od koniunktury na rynku światowym. Jeśli recesja gospodarcza wywołana pandemią nie będzie trwać zbyt długo, w naszym kraju powinny się one utrzymać poziomie 1,35 zł za litr.

Istotną rolę w cenach skupu mleka odgrywa eksport. Jeśli recesja będzie trwała dłużej, negatywnie wpłynie ona właśnie na eksport. To z kolei spowoduje nadwyżkę surowca na krajowym rynku i spadek cen do poziomu 1,30 – 1,33 złotych za litr.

Wiosenne odchwaszczanie zbóż ozimych

Chwasty w zbożach ozimych, najlepiej zwalczać przed zimą, ale nie zawsze warunki pogodowe na to pozwalają.

Często jesienny termin aplikacji herbicydów nie jest możliwy, np. ze względu na późny siew ozimin, nadmierną wilgotność gleby, zbyt niskie temperatury czy wczesną zimę. Wówczas taki zabieg należy wykonać wiosną. Odchwaszczanie w tym terminie umożliwia precyzyjne określenie składu gatunkowego chwastów występujących na polu oraz ich nasilenia. Pozwala to na dobór preparatu optymalnie do potrzeb. Należy jednak liczyć się z tym, że wiosenna aplikacja herbicydu niejednokrotnie wiąże się z koniecznością zastosowania wyższych od zalecanych dawek środków ze względu na dość zaawansowana fazę rozwojową chwastów. Herbicydy przeznaczone do wiosennego odchwaszczania ozimin, można zacząć stosować zaraz po ruszeniu wegetacji, tak aby walkę z chwastami rozpocząć w jak najmłodszej fazie rozwojowej.

Wiosenne zabiegi herbicydowe można przeprowadzić już od fazy 2-3 liścia zbóż ozimych. Mieszanina pinoksadenu z piroksulamem np. (Avoxa 50 EC) zastosowana w uprawie pszenicy, pszenżyta i żyta może skutecznie zwalczyć zarówno chwasty jedno- jak i dwuliścienne. Herbicyd ten zastosowany w wyższej z zalecanych dawek (1,8 l/ha) eliminuje m.in. miotłę zbożową i wyczyńca polnego, fiołka polnego, gwiazdnicę pospolitą, rumianowate i przytulię czepną.

Do wczesnego zwalczania chwastów wiosną przydatne mogą okazać się również mieszaniny substancji z grupy sulfonylomocznika, np. tifensulfuronu metylowego z tribenuronem metylowym (Nautius WG, Pygmee 550 WG, Hadden 550 WG). Połączenie takie pozwala usunąć z plantacji pszenicy i pszenżyta ozimego chabra bławatka, przytulię czepną, rumianowate, samosiewy rzepaku, mak polny i inne gatunki dwuliścienne.

Również połączenie metsulfuronu metylu z tribenuronem metylowym (Blusky 500 WG, Mofat 500 WG) pozwala na eliminację rumianowatych, fiołka polnego, gwiazdnicy pospolitej i innych, nieco mniej szkodliwych dla zbóż gatunków chwastów. Aby zapobiec pojawieniu się odporności niektórych gatunków chwastów na środki z grupy sulfonomocznika, warto zastosować herbicydy z różnych grup chemicznych, np. mieszanina 2,4-D z florasulamem (Camaro 306 SE, Feniks 306 SE, Horse 306 SE, Mustang 306 SE). Środki te można zastosować od fazy 2 liścia zbóż ozimych w celu skutecznego zniszczenia maku polnego, chabra bławatka, ru-mianowatych  oraz przytulii czepnej do fazy 7-8 okółków.

Wczesną wiosną niezwykle przydatne mogą okazać się również preparaty zawierające halauksyfen metylu – (Arylex) w połączeniu z fluroksypyrem metylu (Pixxaro) lub z florasulamem (Mattera, Renitar). Innym rozwiązaniem może być aplikacja fluroksypyru (Hudson 200 EC, Hurler 200 EC, Starane 250 EC, Taran 250 EC, Minstrel) albo mieszaniny tritosulfuornu z florasulamem (Biathlon 4D), czy florasulamu z tribenuronem metylowym (Saracen Max 80 WG).

Wszystkie te środki skutecznie eliminują tylko dwuliścienne gatunki chwastów, m.in. chabra bławatka, gwiazdnicę pospolitą, mak polny, rumianowate, przytulię czepną oraz samosiewy rzepaku. Spośród wszystkich środków zalecanych do wiosennej aplikacji w zbożach ozimych najwięcej jest takich, które można aplikować albo od ruszenia wegetacji, albo od fazy krzewienia zbóż. Szerokie spektrum działania na chwasty posiadają herbicydy zawierające mieszaninę pinoksadenu z florasulamem (Axial Komplett, Axial One 50 EC) lub jodosulfuronu metylosodowego z 2,4-D (Huzar Activ 387 OD). Są to preparaty, które skutecznie niszczą zarówno miotłę zbożową, jak również uciążliwe gatunki dwuliścienne: mak polny, chabra bławatka, przytulię czepną czy rumianowate. Dodatkowo mieszanina pinoksadenu z florasulamem  zwalcza wyczyńca polnego.

Obok w/w środków również propoksykarbazon sodowy (Attribut 70 SG) skutecznie eliminuje gatunki jednoliścienne (miotłę zbożową i perz) oraz niektóre dwuliścienne (samosiewy rzepaku, tasznik pospolity, tobołki polne). Producenci podkreślają, że najlepszy efekt chwastobójczy możemy uzyskać stosując środek od fazy wschodów chwastów jednoliściennych do fazy 2-4 rozkrzewień.

 W przypadku zwalczania perzu właściwego zabieg należy wykonać, gdy rośliny mają 2-3 liście. Jeśli wiosną na plantacji pozostaje problem zwalczania tylko gatunków jednoliściennych można wówczas zastosować graminicyd, który zawiera w swym składzie albo pinoksaden (Aron 50 EC, Fraxial 50 EC, Paxio 50 EC) albo fenoksaprop-p-etylu (Fenoxin 110 EC, Hermes 069 EW, Puma Uniwersal 069 EW). Pierwszą substancję można stosować aż do końca strzelania w źdźbło zbóż, natomiast drugą do fazy 2-3 kolanka ozimin.

Większość herbicydów zalecanych do wiosennej aplikacji w zbożach ozimych zwalcza dwuliścienne gatunki chwastów. Wśród nich znajdują się preparaty zawierające MCPA (Agritox 500 SL, Chwstox 750 SL, Premier 300 SL), tri-benuron metylu (np. Aden-tis, Bron 500 SG, Helmstar 75 WG), czy jodosulfuron metylosodowy (Huzar 05 WG, Huzar 100 OD). W celu poszerzenia spektrum działania na chwasty takich środków warto zastosować mieszaniny substancji np. mieszanina MCPA z mekopropem-P i dikambą (Chwastox Nowy Trio 390 SL), jodosulfuronu metylo-sodowego z amidosulfuronem (Sekator 125 OD), florasulamu z aminopyralidem (Dragon NT 450 WG) czy mieszanina 2,4-D z aminopyralidem i florasulamem (Mustang Forte 195 SE). Środki te skutecznie ograniczają występowanie chabra bławatka, przytulii czepnej, maku polnego oraz maruny bezwonnej. Dodatkowo eliminują także gwiazdnicę pospolitą, samosiewy rzepaku, tasznika pospolitego, tobołki polne i wiele innych.

Przed zastosowaniem herbicydów warto dokładnie zapoznać się z ich etykietą. Należy stosować dawki zgodnie z wytycznymi producenta oraz ściśle przestrzegać faz rozwojowych zbóż, w których należy aplikować środki.

Źródło: Agro News

Siew kukurydzy na ziarno – optymalna obsada roślin

Wykorzystanie potencjału plonotwórczego nowych odmian kukurydzy jest możliwe pod warunkiem dostosowania czynników agrotechnicznych do ich wymagań. Jednym z ważniejszych jest gęstość siewu, która w dużym stopniu kształtuje plon ziarna.

Od gęstości siewu uzależnione jest zaopatrzenie roślin w wodę i składniki pokarmowe oraz dostęp światła do poszczególnych roślin, który ma znaczenie dla efektywnego przebiegu fotosyntezy. Optymalna obsada roślin to z jednej strony zalecana przez hodowców liczba roślin, a z drugiej ich równomierne rozmieszczenie w rzędzie. Tylko taki układ gwarantuje uzyskanie maksymalnej liczby kolb dobrze zaziarnionych, co przekłada się na wyższe plony lub poprawę wartości energetycznej kiszonki. Należy mieć także na uwadze, że złej obsady nie skoryguje się już żadnym innym zabiegiem agrotechnicznym!

Podczas suszy siać mniej.

Zakres optymalnej gęstości jest również w dużej mierze uzależniony od warunków pogodowych. Kukurydza jest gatunkiem, który bardzo oszczędnie gospodaruje wodą. Na wytworzenie 1 kg suchej masy roślina ta zużywa tylko około 250 litrów wody. Inne uprawne gatunki pod tym względem są znacznie mniej efektywne. Na przykład pszenica jara potrzebuje aż ok. 432 litry wody na wytworzenie 1 kg suchej masy. Jednak bardzo wysoka produktywność kukurydzy sprawia, że z jednostki powierzchni uprawa ta zużywa duże ilości wody – sięgające do 16 mln l/ha! Wobec powtarzających się niemalże każdego roku okresów suszy, nie bez znaczenia byłaby więc możliwość zmniejszenia liczy roślin kukurydzy na jednostce powierzchni. Dzięki temu rośliny na plantacjach miałyby lepsze warunki do wzrostu i plonowania. Wykrycie zmiennej reakcji kukurydzy na różną gęstość siewu może przyczynić się do zwiększenia plonu kukurydzy, gatunku szczególnie wrażliwego na odstępstwa od optymalnego zagęszczenia łanu.

Jaka gęstość jest optymalna?

W związku z powyższym w Katedrze Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podjęto badania polowe mające na celu określenie wpływu gęstości siewu na cechy morfologiczne roślin kukurydzy oraz jej plonowanie. Badano następujące gęstości siewu: 6 szt./m2, 7 szt./m2, 8 szt./m2, 9 szt./m2 i 10 szt./m2. Największe plony ziarna uzyskano przy zagęszczeniu 7 szt./m2. Zarówno zbyt rzadki, jak i zbyt gęsty siew prowadził do istotnego spadku plonu ziarna. Taką zależność można łatwo wyjaśnić. W gorszych warunkach wodnych, mniejsza liczba roślin na jednostce powierzchni znajdzie korzystniejsze warunki wilgotnościowe do wzrostu i plonowania. Inaczej jest gdy wody nie brakuje, wtedy większa liczba roślin na 1 m2 jest w stanie wydać wyższy plon. Szkoda więc, że niestety, rozkładu opadów w sezonie wegetacyjnym nie można przewidzieć. Badano także zawartość  wody w ziarnie kukurydzy. Stwierdzono, że wraz ze wzrostem gęstości siewu charakteryzowało się ono większą wilgotnością. Było to konsekwencją słabo wykształconej i zaziarnionej kolby. Plon ziarna kukurydzy jest wynikiem wytworzenia poszczególnych elementów jego struktury: liczby kolb, liczby ziaren w kolbie oraz masy 1000 ziaren. Przytoczone wyżej elementy składowe plonu ziarna kukurydzy w badaniach własnych były kształtowane zmienną gęstością siewu. Zarówno zwiększenie normy wysiewu, jak i zmniejszenie w porównaniu do obsady 7 szt./m2 skutkowało zmniejszeniem wartości tych cech.

Ważny wskaźnik LAI.

Powierzchnia liści oraz ich ilość na roślinie są ważnymi elementami w ocenie procesu fotosyntezy. W przeprowadzonych badaniach stwierdzono, że powierzchnia asymilacyjna pojedynczej rośliny była największa przy gęstości siewu wynoszącej 7 szt./m2. Wraz ze wzrostem gęstości siewu wartość tej cechy ulegała zmniejszeniu, co tłumaczy wzajemne zacienianie się blaszek liściowych. 

Badano także wpływ gęstości siewu na wskaźnik LAI, który charakteryzuje wielkość powierzchni organów roślin zdolnych do absorbowania promieniowania, od którego zależy fotosynteza, a więc pośrednio także przyrosty biomasy oraz plon ziarna. Zdaniem wielu autorów wskaźnik LAI stanowi główną powierzchnię wymiany gazowej pomiędzy atmosferą i biosferą. Optymalna wartość tego wskaźnika dla maksymalnej produkcji kukurydzy mieści się w granicach od 3 do 5. Przy takim wskaźniku szybkość wzrostu roślin jest maksymalna, gdyż wszystkie blaszki liściowe uczestniczą w procesie fotosyntezy. W badaniach własnych indeks powierzchni liści wzrastał  wraz ze wzrostem zagęszczenia roślin w łanie. 

Gęstość siewu kukurydzy determinuje również zdrowotność roślin w łanie. W badaniach stwierdzono, że rośliny uprawiane w rzadszych siewach są lepiej przewietrzane, co poprawia ich zdrowotność. Z przeprowadzonych badań wynika, że wzrost gęstości siewu zwiększa odsetek roślin kukurydzy porażonych przez choroby fuzaryjne.  Kukurydza jest gatunkiem światłolubnym, dlatego nadmierne zacienienie roślin w łanie ogranicza zawiązywanie i zapylanie kolb. W związku z tym,  szczególną uwagę należy zwracać na równomierne rozmieszczenie roślin w rzędzie, co zapewniają dobrze wyregulowane siewniki punktowe. Zmienna obsada roślin, uwzględniająca typy gleby, nakazuje zwiększenie liczby nasion na stanowiskach mocnych, bardziej zasobnych i wilgotnych, a zmniejszenie na glebach mniej zasobnych o gorszej wilgotności i lżejszych. Nie należy zwiększać normy siewu na glebach, które nie są w stanie wyżywić roślin.

Źródło; agropolska.pl

Wesołych Świąt

Jakie żywienie – taki rozród

Jak bardzo ten temat jest ważny potwierdzają różne zestawienia i analizy, które podają, że brakowanie krów z powodu zaburzeń rozrodu wynosi 35–40%. Nieregularne wycielenia, przedłużający się okres międzywycieleniowy  pogarszają efektywność produkcji. Niesie to ze sobą przede wszystkim ogromne straty ekonomiczne, obniżając dochodowość stada.

Aby produkcja mleka przynosiła wymierny zysk, musimy nauczyć się przede wszystkim liczyć:

  • koszty pasz,
  • koszty leczenia,
  • koszty inseminacji.

Prowadząc analizę swojego stada szybko dojdziemy do wniosku, że lepiej zapobiegać i że są pewne etapy produkcji, na których nie warto oszczędzać albo gdzie ta oszczędność jest tylko pozorna.

Problemy związane z rozrodem to:

  • brak cieląt,
  • przedłużająca się laktacja, która skutkuje chorobami metabolicznymi,
  • leczenie,
  • nieskuteczne krycie,
  • brak mleka, a w konsekwencji konieczność eliminacji ze stada.

Ponieważ płodność jest cechą o niskiej odziedziczalności ( ok. 20%), to znaczy, że największy wpływ (ok. 80%) mają szeroko rozumiane czynniki środowiskowe, w tym żywienie.

Wpływ żywienia na płodność jest uwzględniana od dawna, a przy ocenie różnych przyczyn niepłodności czynnik pokarmowy uważany jest za jeden z najistotniejszych.

Brak rui, ciche ruje

Szczególnie dokuczliwe są zaburzenia w przebiegu rui, w okresie pierwszych miesięcy po porodzie. Jest to brak rui (okres bezrujowy) lub tzw. ciche ruje.

Okres bezrujowy jest najczęściej następstwem nieprawidłowego żywienia krów, a w szczególności niedostatecznego pokrycia zapotrzebowania na energię. Braki energii są powodem między innymi nieczynności jajników (jajniki małe, gładkie, twarde, podobnej wielkości, bez wyczuwalnych pęcherzyków, niski poziom progesteronu we krwi).

Niedostateczne pokrycie zapotrzebowania na mikroelementy (np. selen, jod, cynk) oraz witaminy (głównie A, E, beta karoten) związane jest ze znacznym pogorszeniem funkcjonowania układu odpornościowego. Wynikiem tych zaburzeń mogą być infekcje dróg rodnych, stany zapalne błony śluzowej macicy prowadząc do powstania tzw. ciałka żółtego przetrwałego a w konsekwencji do wydłużenia okresu bezrujowego.

Ciche ruje to brak lub bardzo słabo widoczne zewnętrzne objawy popędu płciowego.

Po raz kolejny głównym czynnikiem żywieniowym wpływającym na występowanie cichych rui jest deficyt energii w okresie okołoporodowym. Następstwem jest mniejsza częstotliwość uwalniania GnRH, ograniczone uwalnianie hormonów gonadotropowych, osłabiony wzrost pęcherzyków jajnikowych, mniejsza synteza estrogenu a więc brak dostatecznie wyraźnych objawów rui. Trzeba w tym miejscu zwrócić szczególną uwagę na prawidłowe funkcjonowanie wątroby. Do syntezy estrogenu konieczny jest cholesterol. Ten z kolei produkowany jest właśnie w wątrobie. Zaburzenia metaboliczne, głównie o podłożu energetycznym  (stłuszczenie wątroby, ketoza) mogą być przyczyną małej syntezy cholesterolu a tym samym estrogenów.

Powodem cichych rui może być też nadmiar białka ogólnego w dawce pokarmowej. Wynika to przede wszystkim z negatywnego wpływu amoniaku i mocznika w procesach rozrodu. Detoksykacja amoniaku w wątrobie wymaga udziału energii, co pogłębia ujemny bilans energii. Ważna jest bezwzględna zawartość białka ogólnego ale także rodzaj białka.

Zamieranie zarodków

Obok zaburzeń cyklu rujowego zamieranie zarodków stanowi jeden z najważniejszych problemów w rozrodzie. Możemy wyróżnić:

  • wczesne zamieranie zarodków – do 16–19 dnia ciąży – występuje częściej i dotyczy ok. 80% wszystkich przypadków śmierci zarodków;
  • późne zamieranie zarodków – do 42 dnia ciąży – stanowi ok. 10–15% strat zarodków.

Z żywieniowego punktu widzenia największy wpływ na zamieranie zarodków ma ujemny bilans energii. Powoduje on przede wszystkim:

  • zmniejszoną ilość progesteronu we krwi – hormonu utrzymującego ciążę,
  • obecność we krwi ciał ketonowych – „trujących” dla zarodka.

Przez brak badań zawartości białka w paszach hodowcy często nieświadomie doprowadzają do jego nadmiaru, co powoduje zwiększenie koncentracji amoniaku i mocznika we krwi.
To zaś może obniżać pH błony śluzowej macicy i zmniejszać szanse na implantację i przeżycie zarodka.

Żywienie mineralno-witaminowe dla zmniejszenia prawdopodobieństwa zamierania zarodków jest oczywiste. Szczególną uwagę należy zwrócić na prawidłowe bilansowanie zawartości antyoksydantów – witamina E, selen. Nie można pominąć możliwych niedoborów cynku, jodu czy miedzi istotnych dla układu odpornościowego krów.

Podsumowanie – konieczna jest analiza parametrów mleka

Przy pojawiających się kłopotach z rozrodem konieczna jest analiza parametrów mleka. Jest to doskonałe odzwierciedlenie przemian zachodzących w organizmie krowy. Dzięki temu można odnaleźć „słabe punkty” i miejsca gdzie ewentualnie popełniamy błąd.

Przy wszystkich zaburzeniach rozrodu pojawia się wspólny mianownik:

  • ujemny bilans energii,
  • ilość i rodzaj białka w dawce pokarmowej,
  • żywienie mineralno-witaminowe.

Bezwzględnie trzeba pamiętać, że powodzenie w rozrodzie zależy w głównej mierze również od zasuszenia. To tu zaczyna się kolejna laktacja i kolejny cykl rozrodczy.

Tekst : Agro News

Minerały- ważny element w żywieniu bydła.

„Omawiając bilans dawki pokarmowej najczęściej na myśl przychodzą nam trzy składniki: energia, białko oraz włókno. Słusznie, gdyż tylko prawidłowy bilans tych elementów pozwoli nam optymalnie wykorzystać potencjał zwierzęcia, uniknąć wielu problemów metabolicznych i zachować odpowiednią kondycję żywionych zwierząt…”

Hodowcy posiadają coraz większą wiedzę na temat składników pokarmowych oraz źródeł ich występowania. Dlatego też coraz lepiej planują strukturę zasiewów w gospodarstwie uwzględniając kierunek produkcji. Wiedzą również, jakie problemy mogą powodować niedobory każdego z tych składników i zwracają uwagę na takie szczegóły, jak tempo rozkładu włókna w żwaczu, zawartość cukru w roślinach, czy optymalna ilość skrobii w kiszonce. Wszystko to nie tylko dlatego, aby „bilans się zgadzał” lecz żeby dać szansę zwierzęciu na osiągnięcie jak najlepszych wyników produkcyjnych. Niezbędne przy tym jest utrzymanie odpowiednich parametrów produkowanego surowca oraz należyty status zdrowotny stada.

Pamiętajmy jednak, że bardzo często to szczegóły decydują o powodzeniu całego procesu. Niekiedy elementy niedostrzegane na pierwszy rzut oka mają wpływ na całość, stając się czynnikiem ograniczającym dalszy rozwój. Mogą to być m.in. niedobory w żywieniu mikro i makro elementami. Podobnie jak u ludzi, żywienie mineralne staje się coraz częściej rozważanym tematem. Zaczynamy bilansować składniki mineralne pod potrzeby bytowe zwierząt, pod ich możliwości produkcyjne oraz aby zapobiegać występowaniu wielu zaburzeń i chorób. Pierwiastki pełnią wiele funkcji w ciele zwierzęcia – od budulcowych po odpornościowe, czy też regulujące procesy trawienne. Każda reakcja zachodząca w organizmie krowy odbywa się przy udziale pierwiastków i witamin.

Mikro i makro elementy mają wpływ na:

  • prawidłowy wzrost i rozwój młodych zwierząt
  • prawidłowe wskaźniki rozrodu
  • prawidłowy wzrost i rozwój płodu
  • wysoki poziom odporności organizmu
  • obniżenie poziomu komórek somatycznych w mleku
  • mniejszą ilość stanów zapalnych wymion
  • ograniczenie występowania stanów zapalnych stawów, racic i skóry
  • wyższe pobranie pasz objętościowych
  • mniejszą ilość zaburzeń przemiany materii
  • dłuższy okres i wyższą wydajność mleczną.

Czynniki te wskazują na to, że aby uzyskać odpowiednie wyniki produkcyjne należy zadbać o minerały. Niestety nie brakuje błędów w żywieniu mineralnym, a im wyżej wydajna krowa, tym większe zapotrzebowanie na te składniki i mniej pomyłek, które jej organizm jest w stanie tolerować.  Do najbardziej karygodnych zaniedbań należy niechęć do stosowania jakiejkolwiek suplementacji mineralnej. Przyczyną takich zachowań  jest brak wiedzy na temat znaczenia minerałów w żywieniu lub też niestety tylko pozorne oszczędności. Niedobór minerałów szybko prowadzi do stanów chorobowych zwierzęcia, których leczenie znacznie przewyższy nawet najdroższą suplementację mineralną. Długofalowe braki w żywieniu mikro i makro elementami potrafią doprowadzić do patologicznych i nieodwracalnych zmian w ciele zwierzęcia.

Nieodpowiednia suplementacja

Kolejnym problemem, z jakim borykają się gospodarstwa jest stosowanie nieodpowiedniej suplementacji – za słabej lub zbyt obfitej oraz niedostosowanej do stanu fizjologicznego zwierzęcia. Zwierzę podczas cyklu produkcyjnego  przechodzi parę newralgicznych momentów, do których żywienie mineralne powinno być dostosowane:

  • zasuszenie ,
  • szczyt laktacji,
  • zacielenie,
  • późna laktacja.

Źle dobrana mieszanka mineralno – witaminowa może spowodować więcej problemów niż pożytku. W najlepszym wypadku nie przyniesie pożądanych efektów, a w najgorszym – doprowadzi do wszelkiego rodzaju schorzeń.

Tekst i foto : AgroNews

Nie będzie dopłat dla rolników karmiających zwierzęta paszami nonGMO.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie przewiduje wprowadzenia pomocy w formie wsparcia bezpośredniego dla rolników, którzy w żywieniu swoich zwierząt nie używają pasz GMO.

Podlaska Izba Rolnicza zwróciła się do Ministra Rolnictwa Grzegorza Pudy za pośrednictwem KRIR z apelem o przyznanie dopłat dla rolników skarmiających zwierzęta paszami nonGMO.

W odpowiedzi MRiRW poinformowało, że nie przewiduje wprowadzenia pomocy w formie wsparcia bezpośredniego dla rolników, którzy w żywieniu swoich zwierząt nie używają pasz GMO. Ministerstwo jednocześnie wskazało inne zdaniem resortu istotne mechanizmy wsparcia produkcji pasz i żywienia zwierząt paszami nonGMO.

 Dopłaty do roślin strączkowych na ziarno oraz do roślin pastewnych

Wśród nich wymieniono dopłaty do roślin strączkowych na ziarno oraz do roślin pastewnych. Rolnicy uprawiający bobik, groch siewny (w tym peluszkę, z wyłączeniem grochu siewnego cukrowego i grochu siewnego łuskowego), łubin biały, łubin wąskolistny, łubin żółty lub soję zwyczajną – również w przypadku upraw tych roślin w formie mieszanek, mają możliwość pozyskania płatności do roślin strączkowych na ziarno. W ubiegłym roku stawka płatności do pierwszych 75 ha wyniosła 724,38 zł/ha, natomiast stawka płatności do powierzchni ponad 75 ha wyniosła 362,19 zł/ha. W bieżącej kampanii płatności 2021 planowane jest zniesienie degresywności, co może korzystnie wpłynąć na zwiększenie upraw tych roślin.

Płatności do roślin pastewnych można otrzymać za uprawę następujących roślin: esparcetę siewną, koniczynę czerwoną, koniczynę białą, koniczynę białoróżową, koniczynę perską, koniczynę krwistoczerwoną, komonicę zwyczajną, lędźwian, lucernę siewną, lucernę mieszańcową, lucernę chmielową, nostrzyk biały, seradelę uprawną, wykę kosmatą lub wykę siewną również w przypadku upraw tych roślin w formie mieszanek oraz w przypadku upraw tych roślin w formie mieszanek z ww. roślinami strączkowymi. Stawka płatności w ubiegłym roku wyniosła 468,05 zł/ha.

Jak zapewnia Ministerstwo, pomoc w tej formie będzie kontynuowana w najbliższym czasie.

Rolnicy przystępując do krajowych systemów jakości żywności mają zagwarantowany dodatkowy zysk

Ministerstwo podkreśla, że rolnicy przystępując do krajowych systemów jakości żywności czy do unijnego systemu jakości żywności „Produkcja ekologiczna”, mają zagwarantowany dodatkowy zysk. Osiągane ceny za bydło z certyfikatem jakości są wyższe niż za tusze tej samej klasy bez certyfikatu. Inną możliwość stanowi unijny system jakości żywności „Produkcja ekologiczna”. Ten system produkcji także wyklucza stosowanie GMO i produktów wytworzonych z GMO lub przy ich użyciu. Resort rolnictwa nie uwzględnił jednak, że przystąpienie do wymienionych systemów wiąże się nie tylko z dodatkowymi kosztami związanymi z żywieniem zwierząt, ale także opłatami i przystosowaniem gospodarstwa do produkcji o podwyższonym standardzie.

Źródło: WIR

RYNKOWE CENY SUROWCÓW Z DNIA 04.03.2021

Pszenica konsumpcyjna-      935 zł/t

Pszenica paszowa –                 942 zł/t

Jęczmień paszowy –                 777 zł/t

Jęczmień konsumpcyjny –     785 zł/t

Żyto konsumpcyjne-                665 zł/t

Żyto paszowe-                           704 zł/t

Owies-                                         645 zł/t

Pszenżyto-                                 780 zł/t

Kukurydza paszowa-               872 zł/t

Łubin paszowy –                       1030 zł/t

Groch paszowy –                       1010 zł/t

Bobik –                                         1040 zł/t

Soja (ziarno)                               1350 zł/t

Rzepak-                                        2260 zł/t

Śruta sojowa NON GMO –       2640 zł/t

Śruta rzepakowa-                      1720 zł/t

Żywiec byk-                                 7,49 zł/kg

Żywiec jałówka-                         7,04 zł/kg

Żywiec krowa-                            5,36 zł/kg

Żywiec trzoda-                            4,33 zł/kg

Żywiec drób brojler-                  3,42 zł/kg

Warunki utrzymania bydła w świetle przepisów

Prawidłowe warunki utrzymania zwierząt są nie tylko jednym z warunków otrzymania dopłat, ale też zapewniają dobrostan. Ten z kolei pozytywnie wpływa na produkcyjność zapewniając niezbędne warunki bytowania, bierze się pod uwagę m.in.: prawidłowe rozwiązania techniczne pomieszczeń, minimalne wymiary stanowisk, mikroklimat (temperatura, wilgotność, oświetlenie, wymiana powietrza), prawidłowe odprowadzanie ścieków ze stanowisk oraz opiekę nad zwierzętami.

 WYMAGANE WYMIARY

Obecnie odchodzi się od systemu uwięziowego  .   Nowoczesne obory budowane są z myślą o systemie wolno stanowiskowym, który zapewnia większą swobodę zwierzętom. Starsze budynki nie nadają się jednak w większości na modernizację w tym kierunku.

 Minimalne wymiary stanowisk przy systemie uwięziowym biorą pod uwagę wiek, wagę oraz stan fizjologiczny zwierząt:

– Krowy i jałówki powyżej 6. miesiąca cielności: długość – 160 cm,

szerokość – 110 c

– Jałówki powyżej 6. miesiąca życia do 6. miesiąca cielności: długość – 150 cm, szerokość – 100 cm,

– Bydło opasowe o masie ciała do 300 kilogramów: długość – 130 cm, szerokość – 80 cm,

– Bydło opasowe o masie ciała powyżej 300 kilogramów: długość – 145 cm, szerokość – 95 cm,

– Buhaj dorosły: długość – 240 cm, szerokość – 140 cm .

 Minimalne wymiary boksów legowiskowych w systemie wolno stanowiskowym uwzględniają natomiast wiek oraz stan fizjologiczny krów:

– Krowy i jałówki cielne z tego stada powyżej 7. miesiąca cielności: długość – 210 cm, szerokość – 110 cm,

– Jałówka powyżej 6 miesiąca życia do 7. miesiąca cielności: długość

 – 190 cm, szerokość – 90 cm.  

W przypadku kojców grupowych na ściółce bez wydzielonych stanowisk minimalna szerokość kojca uzależniona jest od długości dostępu do żłobu – nie może być mniejsza niż 1,5 długości zwierzęcia. Minimalna powierzchnia kojca wyliczana jest w następujący sposób:

– Buhaj – 9 m2/sztukę,

– Krowa i jałówka cielna powyżej 7. miesiąca – 4,5 m2/sztukę,

– Jałówki powyżej 6. miesiąca życia do 7. miesiąca cielności – 2,2 m2/sztukę,

– Cielę o masie ciała do 150 kg – 1,5 m2/sztukę/

– Cielę o masie ciała powyżej 150 kg do 220 kg – 1,7 m2/sztukę,

– Cielę o masie ciała powyżej 220 kg – 1,8 m2/sztukę,

– Bydło opasowe o masie ciała do 300 kg – 1,6 m2/sztukę,

– Bydło opasowe o masie ciała powyżej 300 kg – 2,2 m2/sztukę.

W przypadku utrzymywania bydła na głębokiej ściółce powyższe wymagania powierzchniowe należy zwiększyć o co najmniej 30%.

W kojcach grupowych bez wydzielonych stanowisk oraz bez ściółki nie utrzymuje się krów, jałówek powyżej 7. miesiąca ciąży oraz buhajów. W przypadku pozostałych wymagania powierzchniowe wyglądają następująco:

– Jałówki w wieku powyżej 19 miesięcy do 7. miesiąca ciąży – 2,00 m2/sztukę,

– Jałówki w wieku powyżej 6 do 19 miesięcy życia – 1,6 m2/sztukę,

– Bydło opasowe o masie ciała do 300 kg – 1,3 m2/sztukę,

– Bydło opasowe o masie ciała powyżej 300 kg – 1,8 m2/sztukę.

W systemie otwartym należy brać pod uwagę powierzchnię przypadającą na jedno zwierzę, bowiem określone zostały w tym zakresie minimalne wymagania tj.:

– 5,0 m2 dla cieląt,

– 10,0 m2 dla jałówek,

– 15,0 m2 dla krów,

– 20,0 m2 dla buhajów.

Wymiary kojca dla cieląt utrzymywanych pojedynczo do 8. tygodnia życia muszą odpowiadać co najmniej wysokości cielęcia w kłębie w przypadku szerokości oraz 1,1 długości ciała cielęcia mierzonej od czubka nosa do ogonowej krawędzi guza kulszowego w przypadku długości.

 Bardzo ważne jest jednak, by jego ściany były ażurowe -tak aby umożliwiały zwierzętom kontakt wzrokowy i fizyczny ze sobą (obwąchiwanie się, do-tykanie). Występuje jednak odstępstwo wiekowe w związku z powyższym. W przypadku gospodarstw utrzymujących mniej niż 6 cieląt, cielęta mogą prze-bywać w pojedynczych kojcach niezależnie od wieku .Ważne jest również, by istniało miejsce, w którym można odizolować zwierzęta chore lub podejrzane o chorobę. Ma to na celu uniemożliwić rozprzestrzenianie się choroby, a co za tym idzie – zmniejszyć straty spowodowane obniżeniem produkcyjności oraz ograniczyć koszty leczenia innych sztuk.

WYMAGANE WYMIARY POWIERZCHNI WYBIEGÓW

Zwierzęta hodowlane powinny mieć możliwość korzystania z wybiegów, czyli ogrodzonego terenu na wolnym powietrzu, który przylega bezpośrednio do budynków inwentarskich.

 Minimalne wymagania powierzchnio-we wyglądają następująco:

– 4,0- 4,5 m2 na 1 sztukę dla krów,

– 3,0- 3,5 m2 na 1 sztukę dla jałówek

,- 2,0- 2,5 m2 na 1 sztukę dla cieląt.

 Ponadto ważne jest również odpowiednie utwardzenie, wyprofilowanie oraz skanalizowanie, by zapewnić prawidłowe warunki sanitarne oraz uniemożliwić powstawanie wad technologicznych .Ogrodzenie wykonuje się z materiałów dostosowanych do wielkości, siły oraz temperamentu utrzymywanych zwierząt .

Wysokość przegród została natomiast określona:

– Dla krów – 120 cm,

– Dla jałówek – 130 cm,

– Dla cieląt – 110 cm.

WYMAGANIA DOTYCZACE PODŁÓG I POSADZEK

Podłogi powinny być gładkie co ułatwia utrzymanie higieny. Nie mogą być śliskie, by zapobiegać ewentualnym urazom. Muszą stanowić więc twardą, równą i stabilną powierzchnię. Dozwolone są jednak tzw. podłogi ażurowe, do których zalicza się rusztowe oraz szczelinowe. Podłogi rusztowe cechuje to, iż łączna powierzchnia elementów pełnych (belek) jest mniejsza od łącznej powierzchni szczelin. Nie stosuje się ich w miejscach stałego przebywania zwierząt. Podłogi szczelinowe są przeciwieństwem poprzedniego typu tj. łączna powierzchnia elementów pełnych jest większa od łącznej powierzchni szczelin. Mogą być one stosowane w miejscach stałego przebywania wyłącznie dla młodego bydła opasowego. W wykonaniu opisanych powyżej podłóg bierze się pod uwagę przede wszystkim kategorię utrzymywanych zwierząt. Dopasowuje się względem tego: materiał (przede wszystkim jego wytrzymałość), szerokość otworów i belek, wzajemny stosunek belek do szczelin.

WARUNKI ŚRODOWISKOWE W POMIESZCZENIACH DLA ZWIERZĄT

Prawidłowy mikroklimat to jeden z podstawowych elementów wpływających na zdrowotność i wydajność zwierząt. Jako podstawowe parametry wymienia się zawsze: temperaturę i wilgotność powietrza, koncentrację szkodliwych gazów, poziom oświetlenia, wentylację i prędkość ruchu powietrza Bydło łatwiej toleruje temperatury niższe niż za wysokie. Za optymalne uznaje się te, które mieszczą się od -7 stopni Celcjusza do +18 stopni Celcjusza .

 Należy pamiętać, iż przy niższych wzrasta pobieranie paszy, a przy wyższych ono spada, co obniża tym samym wydajność(szczególnie krów mlecznych). Przepisy prawne nie normują dokładnie poziomów dopuszczalnych stężeń gazów, jednak istnieją normy, które powinniśmy brać pod uwagę. Do pomiarów gazów służą specjalne mierniki oraz detektory gazu. Dopuszczalny poziom gazów nie powinien przekraczać przytoczonych wartości:

– Amoniak: 15,4 mg/m3, 20 ppm,

– Dwutlenek węgla: 5930 mg/m3, 3000 ppm,

– Siarkowodór: 7,5 mg/m3, 5 ppm,

– Zawartość kurzu w powietrzu: 10,0 mg/m3

Prawidłowe oświetlenie ma wpływ na warunki utrzymania, ale również umożliwia sprawną obsługę zwierząt oraz ich doglądanie. Wpływa korzystnie na samopoczucie zwierząt, a co za tym idzie ich wydajność (przyrosty masy ciała, mleczność). Podstawą prawidłowego oświetlenia jest równomierne rozłożenie jego natężenia. Może być ono naturalne (tzw. dziennie) lub sztuczne. Pierwsze z wymienionych zapewnione jest przez nie tylko okna, ale również elementy doświetlające na połaci dachowej oraz w pasie kalenicy. Oświetlenie sztuczne powinno stanowić jedynie uzupełnienie oświetlenia naturalnego. Odpowiednio wykonany i wydajny system wentylacji to kolejny z filarów zapewniających utrzymanie prawidłowego mikroklimatu. Często odpowiednią wydajność zapewnia wentylacja naturalna (grawitacyjna), jednak nie jest to regułą i czasem konieczne jest uzupełnienie jej wentylacją mechaniczną. Ma to miejsce naj-częściej w sytuacjach, gdy istnieje mała różnica pomiędzy temperaturą wewnątrz budynku a temperaturą panującą na zewnątrz. Powyższe założenia łatwo spełnić projektując nowe obory. Modernizując starsze budynki można natomiast napotkać na problemy. Ważne jest jednak, by dostosować się nie tylko do wymogów prawnych, ale również do wymagań, które nie są w nich określone. Będzie to bo-wiem miało odzwierciedlenie w wydajności, a co za tym idzie zyskach dla hodowcy.

Źródło: Wieści rolnicze

[insert-modal-contact-form]